Fotografia Oczami Any

Jak się ubrać na reportaż ślubny?

Trochę temat z zakresu #stylizacji, ale dziś muszę być Waszą stylistką drogie Panie i Panowie.

Otóż wiele z nas i wielu z Was fotografując na co dzień i kamerując gdzieś pośród swoich domów może nosić różne rodzaje ubrań, ale ślub i wesele, to przepraszam bardzo ale jak dla mnie to uroczystość, w których jednym z ważnych elementów jest właśnie ubiór.

Tego nie da się przeskoczyć, to w czym pójdziecie na realizację Waszego zadania, Waszej pracy, może rzutować na to jak Was inni ludzie będą postrzegać, nie wierzycie?

A ubierzcie się w dżinsowe spodnie i krótką koszulkę z bajeranckim napisem "Bierz mnie", "Kocham siebie", "Kocham seks, dragi..." itp. Powiem Wam, że mogłabym na prawdę wyliczać ilu już takich fotografów widziałam, właśnie z takimi koszulkami? Sporo.

 

 

Nie wiem czy to fajnie wygląda, dla mnie nie pokazuje tego, jak dużo luzu wrzucacie do swojego życia, tylko brak taktu wobec Pary Młodej. Idziecie fotografować parę młodą, która jest bardzo religijna, przecież nie założycie koszulki, gdzie sam tekst nawołuje do grzechu.

Są pewne granice, ale nie wielu z Was wie, jak bardzo łatwo można je przekroczyć #ubiorem. Dlatego wymyślono, że #klasycznie_a_ładnie to podstawa ubioru do Kościoła i na wesele, przynajmniej nikt Was nie skomentuje negatywnie. Klasycznie i ładnie jednak też ma swoje cechy, które trzeba tu pokazać:

- klasycznie, czyli biała, szara, niebieska, a nawet granatowa koszula,

- klasycznie, czyli albo spodnie na kant ciemne albo klasyczne dżinsy ciemne, najlepiej czarne,

- ładnie = schludnie, czysto, nie musi być oryginalnie, tylko tak żeby inni myśleli, że dbasz o swój wygląd,

- kolorystyka i rodzaj ubrań, fajnie jak Panie założą sukienki, ale tu ostrzegam lepiej jednolite kolorystycznie i trochę dłuższe, mogą się kończyć tuż przed kolanami, ale nie krócej; kolory granat, czerń, szary są najbardziej pożądane, inne kolory jak np. jasne kolory, biele, róże czy czerwienie nie powinny się pojawiać,

- buty, polecam buty w których będziemy mogli kucnąć, które nie będą nam przeszkadzać a pomagać, dla Pań polecam baleriny, dla panów buty klasyczne,

- biżuteria drobna niewidoczna, zegarek wskazany.

 

 

Ubiór nie powinien odstraszać a przyciągać, powinien pokazać, że dbamy o siebie. Pokazywać, że dbamy o swoje dobre imię i umiemy łączyć kolory, nie rzucając się z tym w oczy.

 

Pewna zasada głosi, że Panna Młoda w Dniu swojego Ślubu ma być najładniejsza, nie odbierajmy drogie Panie jej tego, ubierając kwiatowe lub białe, czy srebrne sukienki.

 

Witajcie :)

Jak się macie? Jak pogoda?

 

Dziś krótki temat, ale pewny i mi bardzo znany, ja kiedyś też zaczynałam i zakładałam firmę, więc wiem o co kaman.

 

1. Przygotuj sobie nazwę Twojej przyszłej firmy, sprawdź przez google.pl czy ktoś już nie używa takiej nazwy, jeśli tak postaraj się ją tak zmodyfikować, żebyś była jedyną.

 

2. Firma jak to ładnie brzmi, ale są jeszcze opłaty miesięczne, warto w planach uwzględnić poduszkę finansową, która posłuży za pewien rodzaj bezpieczeństwa, gdy nie od razu będziesz na fali zleceń.

3. Załóż sobie stronę na facebooku, przebrnij przez wszystkie ustawienia aby zakończyć na wyborze osób, do których zdjęcia, które pokazujesz będą trafiać.

4. Portfolio, proponuje Ci zacząć zbierać Twoje najlepsze zdjęcia. Idź w stronę powiedzenia "Praktyka czyni mistrza" i czytaj książki o fotografowaniu.

5. Blogować nie każdy potrafi, ale jeśli chcesz mieć klientów to uważam, że warto pisać o podejściu do fotografowania, pokazywać nowe sesje, od siebie sporo dawać. Ty dajesz wiedzę, Ty możesz podzielić się sobą, jak coś odczuwasz i jaka jesteś. Warto się także reklamować, a prowadzenie bloga to doskonała forma. Pamiętaj jednak, skoro jesteś fotografem, nie pisz tam o kosmetykach, których używasz, oczywiście możesz np. udostępnić temat wizażystki z Twoimi zdjęciami i jej opisem kosmetyków, ale dobrze jest zawsze brodzić w tematach związanych z fotografią.

 

5 rzeczy, które musisz wiedzieć o założeniu firmy fotograficznej

Bycie sobą a praca fotografa cz.2

Wiedzieliście, że to jak #fotograf się zachowuje rzutuje również na klientów?

 

Gdyż nie sposób jest udawać kogoś kim się nie jest i naprawdę można opowiadać ludziom o sobie głupoty, ale jeśli nie czujesz, że słowo "fotograf " do Ciebie pasuje, jeśli nie czujesz że chcesz to robić, to po co to robić?

 

Czy nierealniej jest po prostu zająć się czymś innym?

 

Ja jestem właśnie sobą, nikogo nie udaje, a moje ceny mają odzwierciedlenie w tym, jak ja fotografuje, w tym kim jestem, a jestem wrażliwą i troskliwą osobą, nie muszę być drogim fotografem, żeby poczuć się lepiej, gdyż mi to samopoczucie dają ludzie, którzy umożliwiają mi fotografowanie.

To nie jest tak, że musisz się zmienić, bo jesteś fotografem i w pewnym momencie, nawet bez papierka stajesz się pro dzięki swoim zdjęciom. Stajesz się pro, dzięki własnej pracy, pokonujesz liczne problemy, jakie stawia Ci świat, zakładasz własną firmę i wiesz, że działasz już tylko na swój kawałek chleba i uważam, że nikt nie ma prawa Ci mówić, co jest dobre a co złe, nikt nie powinien również się wtrącać do twojej ceny, jaką chcesz zaproponować światu. Znam fotografów, którzy sprawdzają ceny u konkurencji celem ustalenia własnych, ale czy na prawdę sam nie możesz wycenić swojej pracy?

 

 

Czy to naprawdę jest tak trudne?

 

Nie jest, wystarczy przysiąść i się zastanowić, ile co kosztuje i jak to ma mi się zwrócić, m.in. powinny się zwrócić opłaty firmowe, czyli za prowadzenie działalności, za zużycie sprzętu, prąd i za twój czas pracy. To chyba najważniejsze elementy, o których musimy pamiętać.

 

Bycie sobą jako fotograf w naszych czasach jest ciężkie.

 

Jest, dlatego że wielu z nas jest zazdrosnych o innych fotografujących, zazdrości im pozycji czy tego, co zdobywają, zapominając o tym, jak wiele czasu i pracy muszą w to wkładać, to nie przychodzi tak hop siup i jest, że ludzie mówią "o to ta Pani fotograf", albo rozpoznają Ciebie na plaży i pytają się o sesje, gratulują zdjęć, nie często się to zdarza również mi, ale w zeszłym roku na plaży, zostałam zaczepiona kilka razy i na prawdę miło ludzie mówili na temat moich zdjęć.

 

To na prawdę jest multum pracy, przyłożenie się do reklamy, stworzenie strony z SEO, ogarnięcie tematyki do kogo mają trafiać moje oferty na stronach. Dosłownie nie da się tego nauczyć w 1 dzień.

 

Kiedyś jeden fotograf starszej daty mi powiedział "Fotografia to droga poszukiwania, poszukiwania i różnorodności". On fotografował ptaki i ich lęgowiska, ale dokładnie wiedział co mówi. Fotograf jest poszukiwaczem dobrych kadrów, jest twórcą w poszukiwaniu różnorodności, stąd kreatywność. Jeśli jesteś kreatywny, to będziesz twórcą, stworzysz sobie plan czy harmonogram tego, czego chcesz dokonać i krok po kroku będziesz go realizował. Każdego roku będziesz zaznaczał, to co zostało już zrealizowane i na pewno będziesz szczęśliwy, że to się udało.

 

Dlaczego, tak ciężko być sobą?

 

Gdyż ludzie, szczególnie z naszej branży analizują i oceniają, często ich oceny są czysto subiektywne i wynikają z zazdrości albo z nienawiści. Mój znajomy fotograf z Kanady uważa, że przyszła moda "na zrobienie smroda", to się tak ładnie nazywa "podkładanie świni". Takie rzeczy często robią osoby, które mają wyższe mniemanie o sobie i które uważają, że we wszystkim są najlepsze i nikt nie może z nimi konkurować.

No nie mniej jednak jak odnieść się do powyższego tematu?

 

 

Realizacja 3 podstawowych zasad daje mi szczęście i odwagę by być sobą każdego dnia:

 

 

1. Wysypiaj się i wstawaj prawą nogą z łóżka, lepszy humor i lepiej wypełnione zadania.

2. Dziękuj za to co masz, pamiętaj wdzięczność to podstawa.

3. Choćby nie wiem co żyj w zgodzie ze sobą i swoją rodziną, to tak żeby żadnych zonków nie było, wtedy umysł jest bardziej otwarty i czysty.

 

A Ty jak realizujesz siebie?

 

 

Jaki jesteś? Czy będziesz podnosił głowę wysoko czy jednak będziesz sobą?

 

Dlatego, że większość z nas dokonało wyboru, ja jestem fotografem portretowym, więc dlaczego miałabym być fotografem krajobrazowym czy fotografem, który specjalizuje się w makro.

 

Musimy rozróżnić dużo rzeczy, co to jest bycie sobą w fotografii?

 
 

Nie sposób jest bowiem być wszystkim na raz i nie sposób być nastawionym tylko na zysk.

A gdzie tu empatia i to co ma w sobie każdy człowiek, chęć pomocy innym?

 

Z reguły przedstawiam swoją ofertę, ale jeśli klient opisuje coś co by chciał i niestety nie jest to związane z moją pracą jako fotografa, to przyznaję się, że takiej pracy nie wykonam i już na wstępie wolę go o tym powiadomić, niż mydlić mu oczy mżonkami, że owszem wszystko za.

 

Taki mam charakter - dzięki niemu jestem na swojej drodze do fotograficznego poznania cały czas, nie poddaję się i walczę z przeciwnościami. Potrafię być zawzięta i ambitna, ale nie potrafię kłamać, gdyż swoją pracę fotografa wykonuje bardzo rzetelnie.

 

Być typem "a choć spróbujemy tak"?

 

 

A więc ja jestem typem osoby, która lubi kombinacje.

 

Zobaczcie zdjęcie Olgi powyżej. Zdjęcie wykonano w długich trawach za Pruszczem Gdańskim w Cieplewie. Zauważcie, że lubię kłaść się w trawie, po to tylko żeby wykonywać te takie jakby mgiełki. Polecam spróbować tym, co dopiero się uczą...

 

A choć spróbujemy tak?, zawsze mówię, a może inaczej, a może jednak tak.

 

Tak naprawdę to, co ty widzisz przez wizjer musi iść z tobą, musisz poczuć tą więź z aparatem i ze światem, który fotografujesz.

 

Trzeba w jakiś sposób go poznać i próbować okiełznać.

 

Świat lubi emocje a czy ty wiesz jak odczuwasz?

 

 

Emocje są nieodzowną częścią nas samych, bez emocji nie jesteśmy sobą.

Moje pytanie dotyczy tego, czy wiesz jak odczuwasz fotografię?, swoją fotografię?

To bardzo ważne, to w jaki sposób ją odczuwasz, rzutuje na twoje zdjęcia i postrzeganie świata.

Weźmy to wyjaśnijmy, otóż jeśli odczuwasz, że to jest ten temat w którym się odnajdziesz, to nic nie jest w stanie ciebie powstrzymać.

To wtedy próbujesz wszystkich sił, żeby się nauczyć programu graficznego, z którego chcesz korzystać.

To jest tylko przykład, ale znasz powiedzenie, że jeśli wkładasz w coś dużo serca, to to się uda i powraca do ciebie z większą energią.

No właśnie, dlatego tak ważne jest wybranie nurtu fotograficznego dla siebie, gdyż jeśli to czujesz to się tym zajmujesz.

 

 

Ciężko by mi było się zajmować zdjęciami natury, skoro mam duszę portrecistki. To jest tylko przykład, a jaki znaczący.

 

Bycie sobą to coś więcej niż tylko rozumienie, empatia, fascynacja danymi rzeczami, bycie sobą to wiara w to co jest realne ale i wymarzone.

 

Dla mnie bycie sobą w fotografii to przede wszystkim naturalność. Nie udaję nikogo i po prostu żyję. Staram się być kreatywna realizując przy tym swoje cele.

Dlaczego szokująca?

 

Ano, bo inna i taka delikatna, niepowtarzalna, romantyczna, ciekawa...coś innego i przykuwającego uwagę...prawda...troszkę przemyślana przeze mnie sesja...z wykorzystaniem mojej zasłony w domu...taki pomysł...taki inny, taki może trochę zmysłowy, ale na pewno romantyczny. Na zdjęciu sukienka ślubna z mojej kolekcji sukienek do sesji.

 

Planowałam tą sesję na początku wykonać u góry, gdzie będzie moje studio, ale stwierdziłam, że na razie zrobię ją w salonie...chciałam, żebyście czuli tą inność i to że ja jestem trochę jak kameleon, potrafię się zmieniać, co rusz.

 

Najfajniej jest wykorzystywać znane rzeczy do sesji, kilka miesięcy przed wykonywałam sesję, gdzie testowaliśmy zdjęcia za firanką, jednak firanki mają dla mnie za ciężką fakturę, natomiast zasłony są z delikatnego materiału i takiego przenikającego...mogły stworzyć inne zdjęcie.

 

Czasem trzeba planować....ja tu zaplanowałam kwiaty, dopytałam się jakie lubi kwiaty moja modelka...tą delikatność wydobyłam z niej samej.

Pewne rzeczy, uważam, że trzeba samemu sprawdzać, dowiadywać się, zrobić wywiad, gdyż jak mam poznać osobę, którą fotografuję, skąd mam wiedzieć, że może będzie uczulona na kwiaty, albo że czerwone róże mogą się jej nie podobać, że może ona woli słoneczniki lub inne rośliny. Fotografują osobę dobrze jest znać to co lubi, a czego nie toleruje, dobrze jest pogadać przy kawie i powybierać z nią kreacje, albo podczas jej malowania porozmawiać o kolorystyce. Wiem, że my kobiety takie rzeczy potrafimy, wiem też, że mężczyznom kolorystyka nie jest potrzebna, ale warto rozmawiać z klientem, uczulam, że warto jest pokazywać swoje emocje, te dobre emocje.

 

Warto być sobą.

 

Szokująca, zmysłowa i romantyczna sesja Dominiki

 Jak się pracuje z modelkami, które są kameleonami? Z modelkami o "100 twarzach"? A jak się pracuje z ludźmi, którzy wykazują pasywność?

 

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się ile kobieta lub mężczyzna może mieć twarzy?

 

Znam kilka takich osób, które za każdym razem w innej stylizacji wychodzą zupełnie inaczej, a jednak twarz ta sama.

 

Czy to przez mimikę twarzy, umiejętność pozowania, a może chęć bycia sobą i możliwość odgrywania wielu ról bez mrugnięcia okiem?


Nie wiem, ale ilekroć niektórymi Paniami widzimy się na zdjęciach, one wychodzi całkiem inaczej.


Może to też kwestia mojego widzi mi się, czy nastawienia do samej modelki albo doświadczenia, cały czas się nad tym zastanawiam, że ilekroć niektórym kobietom narzuci się pewien temat, one jakby wrzucają w niego całą siebie i można odczuć w nich to zaangażowanie.

 

Czy wiecie, że otwartość do drugiego człowieka powoduje przyjacielskie relacje, które potrafią pomagać w postrzeganiu i robieniu zdjęć?

 

Zastanawia mnie ta otwartość do ludzi i na pokazanie siebie. Nie macie czasem tak, że zastanawiacie się skąd biorą się tak dobre relacje z Waszymi modelkami, dlaczego one do Was wracają na zdjęcia? Czuję, że odpowiedź jest głębsza niż mi się wydaje, tu nie tylko chodzi o zdjęcia, może bardziej o to jak są traktowane? A może o właśnie o te przyjacielskie relacje, o których wcześniej pisałam. Wszystko możliwe.


Wiecie, ja jestem bardzo miłą osobą, często wymagającą, bo coś tam może mi przecież nie pasować. Ogólnie to zawsze na zdjęciach daje z siebie wszystko, jeśli chodzi o ustawienia. Nawet jak ludzie myślą: "słabo się starałem", "nic z tego nie wyjdzie", "ja tu nie pasuje", to jak widzą Ci ludzie wyniki swojej współpracy z fotografem - to jest na prawdę takie wielkie wow i taki szok.


Dla mnie liczy się nastawienie do drugiej osoby, jeśli jesteś otwarty i stać Ciebie na rozmowę z modelką, co byś chciał zrobić, co przedstawić, to jesteś Wygranym, bo umiesz przekazać swoje myśli i swoje chęci, umiesz obdarować ją, zarazić swoim tematem i to jest właśnie najlepsze dla Twoich zdjęć. Tak samo jest z klientami, jeśli przedstawisz im swoją wizję i oni ją zaakceptują, będzie im łatwiej zagrać daną rolę, ale do tego potrzebujesz jednej rzeczy, co większość modelek posiada - otwartość na Twoje słowa i Twoje wizje.

 

 

Otwartość w fotografii cz.1

Pomówmy o ograniczeniach, niektórzy myślą, że o pstrykniesz zdjęcie i jest.

Hmm nie sposób tylko pstrykać wciąż, trzeba wiedzieć dużo rzeczy, znać zasady jak to będzie gdy wieje wiatr, czy jak Kasia wyżej będzie miała część włosów na twarzy i czy to jest zamierzone czy nie, co się stanie gdy światło będzie z tyłu a co gdy z przodu. Ale to są takie pogodowe ograniczenia, które można wykorzystać.

 

Natomiast ja mówię o ograniczeniach zdrowotnych.

 

Od 5 lat choruje na jaskrę, mam światłowstręt a jednak fotografuje. To są prawdziwe ograniczenia, a jednak da się je przeskoczyć, da się widzieć i dostrzegać piękno Oczami Any. Choroba ta postanowiła mnie zaatakować niedługo po tym jak zaczęłam fotografować ludzi, a jednak walczę z nią każdego dnia, przyjmując leki. I nie boję się jej, a boję się tego, że nie będę mogła robić tego co kocham, zakochałam się w dostrzeganiu naturalności, czyli tego jaki kto jest, albo co może stworzyć z siebie, w dostrzeganiu naturalności poprzez wizjer aparatu i łapania tej naturalności na zdjęciach.

Wiem, że dziwnie brzmi zdanie "co może stworzyć z siebie", ale dotyczy to kim jest i o czym marzy, czego chce doświadczyć i na czym się chce skupić.

 

Poniekąd jest to bardzo ważne, bo dzięki temu, że marzymy o czymś może dla nas mało realnym jesteśmy w stanie otwierać się na innych, gdy przekraczamy próg studia, jesteśmy pewni, że chcemy zdjęć, jesteśmy pewni, że chcemy żeby nas zapamiętano w tym, co przyniesiemy na zdjęcia i chcemy pokazać innym, jak możemy się świetnie bawić.

 

Ograniczenia a fotografia (Otwartość w fotografii cz.2)

Pasywność? Czy uważasz że bycie pasywnym da Ci odczuć to coś w fotografii? Dlaczego osoby, które nie chcą współpracować z fotografem na sesji mają tak mało zdjęć? 

 

Postawiłam teraz dwa ważne pytania, do fotografów i do ludzi, którzy przychodzą do fotografa.

Oba pytania dotyczą chęci, tudzież pierwsze do rozwoju, a drugie do pokazania, że warto współdziałać.

 

Oba pytania mówią o pasywności. Pasywność jednak to takie Twoje własne ograniczenie, bo przecież każdy fotograf ma prawo do tego, żeby się rozwijać, a nie stać w miejscu, więc błędne jest myślenie, że Ty już wszystko wiesz i wszystkiego się nauczyłeś. Człowiek uczy się przez całe życie i zdobywa nowe doświadczenia.

Muszę Wam powiedzieć, że od 1,5 roku próbuję zrobić własną sukienkę, kiedy koniec?, nie wiem, ale nadejdzie ten czas i powiem wtedy: "To jest moja sukienka do sesji, przeze mnie zrobiona i nauczyłam się czegoś nowego i jestem z siebie dumna". Dlatego nie spoczywajmy na laurach i jeśli na prawdę coś lubimy oprócz fotografii to spróbujmy to połączyć.

 

 

Dlaczego jak przyjdzie klient na zdjęcia próbuje go ustawić w różnych pozycjach, albo narzucam mu zabranie ze sobą trzech różnych stylizacji, często proszę również o uśmiech na zdjęciu albo zastanowienie czy inne emocje?

Bo ja nie chcę widzieć tej pasywności.

Chcę coś wydobyć z Ciebie, to jaki jesteś na prawdę. Pasywność jest taka nudna, a ja chcę, żebyś zobaczył, że możesz wyjść na zdjęciach w różny sposób.

 

Nie potrzebujesz do tego niczego więcej niż dwóch rzeczy:

- chęci do współpracy i

- otwartości.

 

Pasywność - ograniczenie otwartości? (Otwartość w fotografii cz. 3)

FOTOGRAFIA OCZAMI ANY ANNA PIOTROWSKA IREK BRONIKOWSKI